About this one time, when Radek made me a morning coffee…

Night owls and early birds, cat and dog lovers, coffee and tea drinkers…  the world is divided!
Put me in a box with night owls and tea addicts, but I won’t complain about good coffee at 7 am, somewhere in the mountains near the equator. This is how that story begins – with my travel buddy, boyfriend and good friend in one person, going on an adventure to prepare a cup of coffee.

IMG_1797

The preparation of this special cup, Radek started few days earlier. When he went to the coffee plantation and harvested bright, red cherries (at the peak of ripeness) from the trees.


After that he worked hard at the pulping machine to separate cherries from the skins, passing beans to the fermentation tanks where they rested for 24 hours. As later Radek explained to me, fermentation separates mucilage attached to the parchment, because of the enzymes naturally occurring in the process. Chemistry is great.

Like a typical coffee farmer, Radek wasn’t wasting time during fermentation as he was involved in an important social event – drinking Magic Beer with his fellow farmer-friends.

IMG_1817

I took a sip of this magic beverage and to my surprise, it tasted like beer. It was warm from added water, and fermented sorghum mixed with maize was still floating in, giving it a bit of fermented milk consistency, but other than that – beer! No magic involved.
Time passes quickly on laud talks and laughs interrupted by sipping Magic Beer from one kettle, which is the traditional way of serving this mixture. Next day, Radek woke up with a hangover which set time for rinsing fermented coffee beans.

IMG_1824

After that, Radek took his tarpaulin, put it on the side of the road and carefully spread coffee beans to dry. Time of waiting till the moisture content will drop to 11% cannot be wasted, and Magic Beer is the best companion of a coffee farmer, in 7 days, the coffee will be ready, and liver will be tired.

IMG_1943

Now, Radek carefully removes the entire husk from the dried bean, in the world of limited resources manual removal is a usual solution, involving mortar.

In this long process of removing exo-, endo- and mesocarp from the dried cherries, Radek’s paying attention to all the beans, removing damaged beans and manually taking off any silver-skin remains from them. Everything for me, so, I will get the best coffee in Uganda.

IMG_1879

Now it’s simple, roasting time! The coal-fueled stove will help to turn green dried coffee beans into brown ones, full of aroma which we know so well from all the TV adverts. Grinding the coffee in the mortar wakes me up with the strong smell of arabica.

“Honey, I prepared your coffee!”.
The best part – enjoying this warm drink and the mountain view we have.

IMG_1929

Yeah, yeah, I know that this story is romanticized to the limit…give me a break, we don’t need to be serious all the time.

IMG_1963

But hey! I really had that coffee in the morning!
Is there a better way to start a day?

IMG_1917

O tym jak Radek zrobił mi poranną kawę…

Nocne marki i ranne ptaszki, zwolennicy psów i kotów, pijacze kawy albo herbaty… świat jest podzielony!
Ja, bezsenne noce zapijam herbatą, ale kiedy o 7 rano, w górach gdzieś na równiku, serwują mi kawę, nie będę marudzić. I tak się zaczyna owa bajka – od mojego kompana, przyjaciela i chłopaka, w jednej osobie, który ruszył dla mnie na kawowe podboje.

Żeby wszyscy mieli pełen obraz sytuacji, poniższy tekst winien być czytany głosem Krystyny Czubówny:

Dla Radka ta podróż zaczęła się parę dni wcześniej, kiedy to bladym świtem ruszył na plantację kawy, zebrać krwiście czerwone owoce, kolor sygnalizujący, że ziarna są dojrzałe.
Wykończony pracą przy „drylownicy”, maszynie, która oddziela ziarna od skórek, kiedy owoc jego pracy fermentuje w beczkach wypełnionych wodą, Radek oddaje się obowiązkom socjalnym każdego farmera (kluczowym przy produkcji wysokiej jakości kawy) – piciu Magicznego Piwa.
Magiczne Piwo smakiem przypomina piwo, ale jego konsystencja, przez unoszące się w napoju sorgo i mąkę kukurydzianą przypomina tą zsiadłego mleka. Napój spożywa się w grupie, pijąc z jednego czajniczka, dolewając do niego ciepłej wody tak żeby czynność ta była możliwie jak najbardziej czasochłonna.
Następnego dnia Radek obudzi się z okrutnym kacem, który będzie wyznacznikiem końca fermentacji zebranych wcześniej ziaren kawy.

Naturalne enzymy występujące w procesie fermentacji, rozpuszczają miąższ przylegający do ziaren kawy. Po ich wypłukaniu, Radek rozsypuje ziarna na plandece, susząc je w mocnym, afrykańskim słońcu, do poziomu, w którym ich wilgotność nie będzie przekraczała 11%. Wolny czas poświęca kontemplacji nad Magicznym Piwem, przygotowując się do najważniejszego etapu produkcji kawy – usuwanie osnówek i łupin.

W świecie o ograniczonym dostępie do technologii, Radek usuwa łupiny ziaren przy pomocy drewnianego moździerza, oddzielając je poprzez wielokrotne podrzucanie i wydmuchiwanie łupin z tacy. W trakcie tego procesu Radek usuwa ręcznie wszystkie uszkodzone ziarna i zdejmuje pozostałości osnówek.

Ostatnim elementem procesu jest palenie, podczas którego ziarna zmieniają swój kolor z zielonego w głęboki brąz. Na kuchence węglowej, Radek umieścił garnuszek z ziarnami i ciągle mieszając kontroluje poziom wypalenia kawy. Tak przygotowane ziarna Radek zmieli w moździerzu a następnie kawę zaparzy.

Kochanie, kawa gotowa!

Czytała Krystyna Czubówna.

Tak, wiem. Bajka jest przerysowana i Radek wcale nie tyrał w polu, żeby zrobić mi kawy. Ale nie musimy przecież zawsze być poważni! Poza tym, napiliśmy się naprawdę dobrej kawy, a to wszystko z widokiem na góry.

Czy można chcieć czegoś więcej?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s