African Women.

Buckets full of water or fruits on top of a head and kid wrapped up at the back – the most typical picture you can get while traveling southern parts of Africa.

IMG_9572

Silent superheroes. Somebody needs to give them some credit!
I’m not feminist, I believe in equal rights but I won’t deny different roles in a society. I look at African Women and I’m just amazed – they’re not feminists and I doubt that they believe in equal rights.

Perfect wife described to us in Zambia is a woman who can love and take care not only for her family but for the community. The guy who was explaining this to Radek, spending an evening getting drunk in a bar, told him that “they’re not easy to find”. But we’re seeing them all the time here!

IMG_9459

They’re mothers, sisters, daughters, they’re expected to work, cook, nurture and be kind to others. Hell lot of responsibilities to deal with and they’re doing so, gracefully.
Maybe it wouldn’t be so visible if the contrast between male and female figure wasn’t so strong. I don’t know too much about men responsibilities in Africa, they’re often drunk, but maybe I’m too harsh, maybe it’s the pursuit of perfect wife frustrating so much that they cannot deal with the reality sober? Or maybe they’re amazing lovers and women just cannot get more out of such a fulfilling relationship? I don’t know so I won’t judge, but seeing those women being so preoccupied with a role of a perfect wife, mother, merchant etc. is just making me angry that we don’t hear about them! We should have at least comic book about them, coz let’s face it Wonder Woman isn’t relatable character.
I would like to see a comic book about African Wonder Woman, the one who is building a house, having “head-market” (which makes them keep their heads really high and it looks awesome), cooking mouth-watering food and all this while keeping the family together. That would be something, I think even feminists wouldn’t be mad at it. I would like those women to know that their work is precious, coz they don’t seem to believe me.

IMG_9328

At the same time, I know I’m lucky.
I am where I am right now, only because my whole life I had a strong woman by my side, an example of how much one person is capable of carrying. It’s my mom and she is amazing. She taught me that I have a value and no matter what I’m doing I should live my life to the fullest.

But she’s not the only hero I have from home, I’ve got two extraordinary sisters (well, cousins but who cares about names when my whole life they meant to me more than many close relatives?), one is saving lives as a medical doctor, the other one is saving souls as a writer (oh, she’s so much better than me!) and I’m on the other side of the world, so proud that in all those differences we’re doing the same – living the best life we can.

Maybe we’re not African Women -I would definitely break my neck trying to take so much weight on top of my head- and it’s fine, as far as we don’t have African Men on our side.

IMG_9473

Kosz z owocami czy wiadro z wodą na głowie, a w chuście wokół pleców zamotany mały człowiek – taki obrazek afrykańskiej kobiety to w południowych częściach Afryki codzienność.

Bohaterowie dnia codziennego, ktoś w końcu musi o tym napisać!
Daleko mi do feministki i choć równouprawnienie to ważne słowo w moim słowniku, nigdy nie twierdziłam, że nasze role w społeczeństwie są podobne. Popatrzeć chwilę na afrykańską kobietę i już wiadomo, że dla niej feminizm nie istnieje a równouprawnienie to po prostu kolejny zabobon.

Idealna żona, którą opisał nam jeden Zambijczyk powinna kochać i dbać nie tylko o swoją rodzinę, ale całą społeczność, której jest częścią. Chłopak, który tłumaczył to Radkowi sącząc w barze piwo użalał się, jak ciężko taki ideał znaleźć. Nie wiem czy ciężko, my widujemy je na co dzień!

Matki, siostry, córki które z dzieckiem na plecach gotują, pracują i pomagają innym. Szalona odpowiedzialność, którą biorą na siebie z dumnie uniesioną głową (dobra postura jest w cenie, kiedy na głowie nosi się takie ciężary). Może to wszystko nie robiłoby na mnie takiego wrażenia, gdyby nie kontrast między rolą mężczyzny i kobiety w społeczeństwie. A może jestem zbyt ostra? Może poszukiwania żony idealnej są tak frustrujące, że nie da się tego robić na trzeźwo? Albo afrykański mężczyzna jest tak fenomenalnym kochankiem, że jego kobieta nie może już o nic więcej prosić? Nie wiem, więc postaram się nie oceniać. Po prostu jak patrzę na afrykańskie kobiety – doskonałe matki. żony, sprzedawczynie, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ktoś powinien o nich napisać! Może chociaż jakiś komiks? Nie oszukujmy się, niewiele z nas ma z Wonder Woman wspólnego coś więcej niż miseczkę (a ja nawet tego powiedzieć nie mogę).
Za to Afrykańska Wonder Woman, taka która jest odpowiedzialna za zbudowanie domu, opiekę nad dzieckiem i jedzenie -na myśl o którym ślinka cieknie- to jest bohater, którego nawet feministki nie powinny się wstydzić. Bohater, któremu ktoś powinien powiedzieć, że jest niesamowity. Ze mnie się śmieją jak im to mówię.

I przy tym wszystkim wiem, że miałam w życiu sporo szczęścia.
Jestem tu gdzie jestem, bo mimo, że Afryka była tylko marzeniem, to miałam przykład kobiety, która z wysoko uniesioną głową, gotowała, troszczyła się o dzieci i pracowała. Znalazła też chwilę albo dwie, żeby nauczyć mnie, że to co robię ma znaczenie i największym życiowym osiągnięciem nie będzie tytuł inżyniera tylko życie pełną piersią. Tak, moja mama jest niesamowita :).

Ale nie tylko moja mama przychodzi mi teraz na myśl. Mam jeszcze dwie niesamowite siostry (właściwie to kuzynki, ale kto by się przejmował nazewnictwem, kiedy całe moje życie były mi bliższe niż ktokolwiek inny?), jedna z nich ratuje życia jako lekarz a druga ratuje dusze jako pisarz (Pisarz, nie jak te moje wypociny), a ja siedzę na drugim końcu świata -parę dni po ślubie jednej z nich- i jestem taka dumna, że mimo różnych profesji robimy dokładnie to samo – żyjemy najlepiej jak umiemy.

Może i nie jesteśmy Kobietami Afryki -złamałabym kark próbując unieść na głowie chociażby mój plecak- nie ma w tym nic złego, cieszę się po prostu, że żadna z nas nie ma u boku afrykańskiego mężczyzny.

Advertisements

2 thoughts on “African Women.

  1. Wonderfully written Laura. Kudos to those African woman. We can all learn from them Blessing to you and Radek. We have been back in Canada for a few weeks . Forest fires in the Cariboo region (600 km north of us)of our province has evacuated many of our family and friends. We in the coast of BC are safe . We are learning to thankful and only God’s love is forever . Connie and John

    Sent from my iPhone

    >

    Liked by 1 person

    1. Connie it’s so nice to hear from you and we’re both really glad that you’re safe.
      I hope that situation in Cariboo is under control now and that your family and friends still have home to go back to. In any case, we’re sending you our warm thoughts and hope for the the best.
      I was reading book, about Canada and Alaska lately and I must admit that I start missing smell of pine forest and snow. Hopefully when we’ll come back to Poland in march we’ll go to Tatry mountains to anjoy what we have left behind.
      Best greetings to you and John 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s