5 best places to watch African wildlife.

We spent almost 3 months in South Africa. Time is flying and when I’m recalling the best things we saw and done it always has the logo with oribu antlers or jumping rhino in the background.

When we started our journey, we didn’t know what to do and where we should start, we didn’t exactly get the difference between “Game Reserve”, “National Park” and “Wildlife Conservancy”.
At the end, we have an experience in driving around with the average speed of 30 km/h and hanging behind the car window trying to take the best shot of animals, we’ve got scared by baboons and walk carefully in case of meeting hippo, we’ve been on a “safari”. I hope that now we can explain what is the difference and where you should go to see the most.

  1. Private Game Reserves.
    In SA there are loads of them in every province, which is great – this way you can watch animals in different ecosystems (yes, this country is huge). This is a quick way of getting close without spending long hours with eyes focused on every rock wishing that it might be a lion.
    It’s important to remember that there is a huge difference between free roaming animals and enclosed ones. How? For example, enclosed ones are fed because they don’t have enough space to hunt (which is one of their basic needs in a wild), and yeah they are not living in a cage, but for a wild creature who would normally rove around thousands of hectares what you perceive as big is not enough. Nevertheless, you’ve got many private game reserves which will keep animals free roaming and SA laws are quite good with protecting the wellbeing of their wildlife.
    Cost will vary between different parks and depends on how big the area is, what kind of animals you will look for or if your going for a guided tour or driving around with your own car (it’s pretty popular with the game reserves around Kruger Park), don’t worry there is something for every pocket.
  2. iSimangaliso Wetland Park.
    Is one of the most amazing places we’ve visited in SA. It’s located close to Mozambique border where Indian ocean waters are keeping land warm and humid all year around. I myself, elephants, crocodiles, rhinos, monkeys and many species of antelopes are finding this weather really pleasant. The area is so big that we needed a whole day to explore it, but roads, picnic sites, and lookouts are really well prepared which makes driving around pure pleasure. Is it much harder to watch animals here? Naah, they are everywhere so with a good eye you can spot them easily and most of the time they are close enough to “shoot” them without a telezoom lens. You’re your own guide here, so if you want to spent the whole day watching crocodile visiting a bird dentist, fine. Nobody will rush you, even if you want to stay overnight you’ll find lodges and campsites on the heritage site. Prices? You would pay much more for a private game reserve and probably the same for a visit in a Zoo. Do you need anything more?
  3. KZN Wildlife.
    I couldn’t decide on one particular Park, KwaZulu-Natal province is taking care of their wildlife amazingly. Why is it so great? You can hike in their parks, uKhahlamba-Drakensberg Park is just an example of what they’re keeping in their “offer”. This is mostly mountain terrain so if you’re like us and want to stay overnight in a cave, be followed by baboons and get lost few times this is a place for you and you should look for jumping rhino logo. While giving freedom of exploring they’re keeping tourists safe by having registering forms on every entrance, with all the necessary information like phone number, the color of equipment, car registration, accommodation, planned route and many others to be able to find you in case of accident, after all, your going into the wild. Costs for an overnight stay is much cheaper than any accommodation and price for day entrance is similar to the price of ice creams (don’t worry, you can have both). If you only have time and energy, do it!
  4. South African National Parks (SAN Parks).
    Basically everything the best is labeled with the logo of oribu antlers. Cape of Good Hope, Cape L’Agulhas, Garden Route with breath-taking Tsitsikamma, Kruger Park, Table Mountain, Addo Elephant or Golden Gate Highlands are just ones we’ve visited, and there is no description which would’ve been true for all of them. What they have in common is well-organized space allowing you to be as close as possible to the things that are in South Africa the best. They’re spread around the country, offering various activities many of which are free, so make the best out of it.
  5. Local recommendations.
    There is a lot that is not described in the internet or guidebooks, being open to local communities is the best thing you can do to make your travel worthwhile.
    We’ve seen some beautiful landscapes on a horseback, coz we stayed with the local farmer, we’ve hiked remarkable trails just because we talked with people around us. Use Couchsurfing, talk to strangers and don’t be afraid to try new things and you’ll be surprised what is waiting behind a corner.DSCN0137

Spędziliśmy w RPA już prawie 3 miesiące. Czas pędzi jak szalony, szczególnie jak codziennie odkrywa się coś nowego. Wspomnienia spajane są przez dwa logo, jedno skaczącego nosorożca a drugie poskręcanego poroża oribu. 

Kiedy zaczęliśmy zwiedzać RPA nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Zagubieni w gąszczu nazw, które na początku znaczyły dla nas tyle samo – safari. Teraz mamy większe doświadczenie, jeździliśmy z prędkością 30 km/h a ja wisiałam za samochodową szybą usiłując zrobić dobre zdjęcie, byliśmy na safari, śledziły nas pawiany i krążyliśmy hipciowymi szlakami licząc na to, że tym razem one wybiorą inną ścieżkę. Myślę, że teraz możemy spróbować pomóc wybrać, gdzie, jak i co można zobaczyć.

1. Prywatne safari.
W każdej prowincji znajdzie się ich co najmniej kilka, wybierasz miejsce, klimat i ekosystem. To naprawdę wielki kraj. Coś takiego poleciłabym komuś kto nie ma czasu na inne formy odkrywania afrykańskiej fauny, oszczędza to parę ładnych godzin przypatrywaniu się każdemu kamieniowi, który choć odrobinę przypomina lwa. Jedna rzecz, o której nie można zapominać to różnica między wolno chowanymi zwierzętami a tymi trzymanymi w niewoli. Jaka? Zwierzęta trzymane w niewoli muszą być karmione, ponieważ wybieg nie pozwala im polować (co w naturze byłoby podstawą ich egzystencji). I trzymanie zwierząt w niewoli wcale nie znaczy, że są one zamknięte w klatkach, dla wielu z nich, z natury migrujących zwierząt, kilka tysięcy hektarów to po prostu za mało. Niemniej jednak jest wiele miejsc, w których zwierzęta są chowane wolno bez udziału człowieka. Plus dla obowiązującego tutaj prawa za bardzo rygorystyczną ochronę dzikich zwierząt. Ciężko jest tutaj określić średni koszt takiej zabawy, w zależności od wielkości parku, zwierząt na jego terenie czy formy zwiedzania (własnym samochodem, co jest popularne w okolicach Parku Krugera czy z przewodnikiem) można znaleźć coś na każdą kieszeń.

2. iSimangaliso Wetland Park.
Jedno z najpiękniejszych miejsc jakie mieliśmy okazję zobaczyć w RPA. Park położony przy granicy z Mozambikiem otoczony ciepłymi wodami oceanu indyjskie. Ciepło i parno, dla mnie, słoni, krokodyli, nosorożców, małp i kilkunastu gatunków antylop takie warunki to istny raj. Spędziliśmy cały dzień krążąc szutrowymi alejkami między kolejnymi punktami widokowymi i miejscami piknikowymi. Park przygotowany w każdym detalu, a zwierzęta? Nie potrzeba sokolego wzroku ani super długiego obiektywu żeby się im przypatrzeć, fajne jest jeszcze to, że jest się własnym przewodnikiem. Jeśli chcesz spędzić cały dzień gapiąc się jak ptaszki wyjadają resztki jedzenia z zębów krokodyla, to super! Tylko nie zapominaj, że bramy zamykają się o zmierzchu, później będziesz musiał przenocować na jednym z wewnętrznych hosteli czy kempingów.
Ceny są śmiesznie niskie, podobne jak w Łódzkim Zoo (tylko atrakcji więcej).

3. KZN Wildlife.
Nie można tutaj wybrać jednego Parku, byłoby to niesprawiedliwe wobec reszty. Prowincja KwaZulu-Natal niewątpliwie dba o swoją dziką przyrodę, ale za wyjątkowość tego miejsca odpowiada to w jaki sposób możesz je zwiedzić – pieszo. Szlaki górskie jak te w uKhahlamba-Drakensberg, po których można chodzić całymi dniami. Jeśli tylko lubisz spanie na dziko w jaskiniach, przedzieranie się przez jeżyny czy bliskie spotkania z pawianami i innymi zwierzakami, to szukaj logo ze skaczącym nosorożcem. I choć KZN daje całkowitą wolność w odkrywaniu zakątków parku, dba też o bezpieczeństwo turystów. Przy każdym wejściu do Parku wypełnia się formularz z pytaniami o kolor sprzętu, rejestrację samochodu, ostatnie zakwaterowanie, telefony kontaktowe, planowaną trasę czy ilość jedzenia. W końcu wchodzisz w dzicz i wszelkie informacje, które w razie wypadku pomogą Cię odnaleźć są cenne. Cena za pobyt kilkudniowy jest wielokrotnie niższa niż cena jakiegokolwiek zakwaterowania a wejście dzienne kosztuje tyle co lody (wciąż możesz mieć oba!). Jeśli tylko masz czas i siłę, spróbuj. Nie będziesz żałował!

4. SAN Parks.
Wszystko co najlepsze ostemplowane jest logo z porożem oribu. Przylądek Dobrej Nadziei, Przylądek Igielny, Szlak Ogrodowy razem z nieziemskim parkiem Tsitsikama, Park Krugera, Góra Stołowa czy słonie z Addo to tylko niektóre miejsca, które widzieliśmy i nie ma opisu, który byłby właściwy dla nich wszystkich. Jedno co je łączy to świetnie przygotowana przestrzeń, która pozwala być najbliżej tego co w RPA najpiękniejsze. SAN Parks rozsiane są po całym kraju oferując różne sposoby spędzania czasu a wiele z nich jest darmowych, zrób z tego jak najlepszy użytek.

5. Lokalne rekomendacje.
Nie na wszystko jest miejsce w internecie czy przewodniku, nikt nie potrafi doradzić lepiej niż ktoś kto w odwiedzanym przez nas miejscu po prostu żyje. Bądź otwarty na lokalne społeczności a podróżowanie na pewno będzie bardziej wartościowe.
Widzieliśmy przepiękne krajobrazy jeżdżąc konno tylko dlatego, że mieszkaliśmy u lokalnego farmera, przeszliśmy niezapomniane szlaki, bo zaufaliśmy rekomendacjom obcych nam ludzi.
Korzystaj z couchsurfingu, rozmawiaj z nieznajomymi i nie bój się tego co nieznajome a zobaczysz jakie piękne rzeczy kryją się tuż za rogiem.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s